10 powodów dla których wszyscy jeżdżą do Tajlandii

Scrollując fejsa odnosisz wrażenie, że Twój co drugi znajomy wyjechał tej zimy do Tajlandii? Spokojnie, też tak mam. Co więcej- sama byłam w Tajlandii dwukrotnie, dlatego postaram się odpowiedzieć skąd wziął się tajski exodus.

10. TANIE BILETY LOTNICZE

Spośród azjatyckich kierunków Tajlandia jest najtańsza. Bilety w promocyjnych cenach (co wcale nie zdarza się rzadko) można upolować już za 1400-1500 zł. Ceny regularne również nie są przerażające- bilet linii Emirates (w dwie strony) to koszt 2200 zł. Co więcej, jeśli odpowiednio rozplanujemy połączenie- w Bangkoku znajdziemy się stosunkowo szybko.

9. Tanio, taniej, najtaniej

Nie tylko lot, ale także koszty utrzymania się w Tajlandii są niskie. Wyjazd do Tajlandii możemy zorganizować baaaaardzo budżetowo- wtedy koszt dwutygodniowej przygody może być podobny do 7-miodniowego wyjazdu z biurem podróży do obiektu średniej klasy na Wyspach Kanaryjskich. Nawet wybierając noclegi w bardzo dobrych hotelach ceny nie powinny nas zabić.

8. OPISANA NA MILION SPOSOBÓW

Przewodników, artykułów, wpisów na blogach, grup poświęconych Tajlandii oraz wątków na forach są tysiące. Poświęcając lekturze trochę czasu możemy czuć się tam niemal jak w domu. Przygotowując się do wyjazdu do Tajlandii odniosłam wrażenie, że został już opisany w niej każdy kamień i większość ziarenek piasku. Wpisów dotyczących Tajlandii jest tak dużo, że sama zrezygnowałam z opisywania jej na blogu.

7. Łatwość przemieszczania się

Rowery, skutery, tuk-tuki, busy, autokary, pociągi, samoloty. Po Tajlandii można jeździć na milion sposób. Co ciekawe, każdy z tych sposobów jest tani. Lokalnych linii lotniczych jest masa- ceny niektórych biletów są wręcz zaskakująco niskie. Kraj można zwiedzić bardzo tanio- podróżując masowymi środkami lokomocji wraz z ludnością lokalną lub tanio- wybierając transport dedykowany turystom.

6. Seks

Być może nie wszystkim ten punkt się sposoba, ale Tajlandia, a zwłaszcza Bangkok i nadmorskie kurorty nierządem stoją. Seksturystyka i seksbiznes osiągnęły tam takie rozmiary i rozmach, że dla niewprawionych w bojach turystów mogą być zaskakujące i nieco przytłaczające. Pozwolę sobie przytoczyć przykład z życia. Oto jestem ja. Rok 2016, listopad, wylatuję na wyjazd służbowy (study tour) do Tajlandii, Kambodży i Wietnamu. Polskim ulicom zawdzięczam przyzwyczajenie do zbierania wszystkich możliwych ulotek (przecież ulotkarz też człowiek, zarobić musi, a jak zarobi gdy nikt nie weźmie od niego ulotki?), zatem zbieram je także w Tajlandii. Wraz z grupą pracowników biur podróży wsiadamy do tuk tuka, by pojechać do miasta na zakupy. Wsiadam wraz z plikiem ulotek, które zaczynam przeglądać. Tuk-tuk rusza, a ja zagajam współtowarzyszy- jako kulturoznawca pragnę zrozumieć otaczającą mnie rzeczywistość zatem rzucam filozoficzną dygresję: „Bardzo ciekawe mają tutaj rozrywki… Widzę, że bardzo popularny jest ping pong… Nie wiem, jakby to miało wyglądać… Wchodzimy do lokalu i gramy w ping ponga? Czy to są popisy jakichś sportowców?”. Gdy kończę swoją wypowiedź, wpatruje się we mnie 5 par oczu. Po chwili ciszy następuje salwa śmiechu. Tak, naiwna Marta myślała, że sławetny „ping pong show” to sportowy pokaz z paletką i piłeczkami.

5. ZABAWA

Oprócz uciech seksualnych, w Tajlandii można po prostu iść na wiele fajnych imprez. Oczywiście, można postawić tutaj kontrargument, że „fajne imprezy” są także w Polsce. Albo na Ibizie, Majorce, w greckim Faliraki albo w Malii. Jednak porządne zaimprezowanie w Bangkoku lub na Phuket nie ogołoci naszego portfela, karty i książeczki oszczędnościowej. 😉 Do tego imprezować można na ulicach barowych, na plażach, w dżungli, na dachach drapaczy chmur… Długo by wymieniać.

4. ORIENT W WERSJI SOFT

Tajlandia jest krajem orientalnym, egzotycznym, innym, ale trochę w wersji soft. Niby jest inaczej, ale trochę jak w domu. Wszystko jest uładzone, opisane, oznaczone. Nauczeni masowej turystyki Tajowie nie zwracają uwagi na przybyszy. W Tajlandii chyba nie da się zgubić, zaś do karkołomnych zadań należy zrobienie zdjęcia bez zachodnich turystów.

3. PLAŻE

Tajlandia to chyba najtańsze z egzotycznych miejsc, gdzie można wypoczywać w scenerii przypominającej Jurassic Park. Moim zdaniem większość plaż w Tajlandii jest średnich (choć zdarzają się perełki), pod tym względem Karaiby, Zanzibar czy Oman biją ten kierunek na głowę, jednak porównując koszty dotarcia i utrzymania na miejscu, Tajlandia jest najtańsza.

2. JEDZENIE

Tajska kuchnia to niewygasające żródło rozkoszy. Co tam pingpong show, masaże i imprezy. Street food, knajpy, zupy, owoce morza, przyprawy… Nie wiem, jak to możliwe ale w Tajlandii smakuje mi WSZYSTKO. Za naprawdę niewielkie kwoty można najeść się do syta, a po wszystkim toczyć się do hotelu myśląc co by tu zjeść na kolejny posiłek.

1. POGODA

Dlaczego tak masowo latamy do Tajlandii? Przyczyna jest prosta- kiedy u nas jest zimno, u nich jest ciepło. Kiedy u nas pada śnieg (chociaż ostatnio zimą częściej pada deszcz), u nich świeci słońce. Kiedy u nas smutne, pozbawione liści gałęzie drzew wywołują depresję, u nich można cieszyć się spokojnym szumem palm. Tajlandia to witamina D w geograficznej postaci. Teraz już rozumiecie dlaczego wszyscy byli już w Tajlandii?

komentarze 6

  1. Właśnie to jest 10 powodów dla których sama nie planuję szybko się tam pojawić, chociaż nigdy nie wiadomo i wtedy będę odszczekiwać 🙂 Dzięki takiej ilości relacji, zdjęć i vlogów jakie mamy sama mam wrażenie, że wiem o tym miejscu już sporo. No i pewnie są tam wszędzie spore tłumy? Czy da się jeszcze znaleźć miejsca dzikie?

  2. http://olazplecakiem.blogspot.com/

    Zawsze, jak ktoś mnie się pyta, jak zacząć podróżowanie na własną rękę, to mówię: „leć do Tajlandii” i podaję prawie wszystkie twoje powody 😛

  3. Ja pojechalam do Tajlandii bo chodzily sluchy, ze to najlatwiejszy kraj by zaczac przygode z podrozowaniem na wlasna reke 🙂

  4. Tajlandia to pierwszy daleki kraj, do którego poleciałam w podróż na własną rękę. Od niego właśnie zaczęła się moja prawdziwa przygoda z podróżowaniem. Złapałam takiego bakcyla, że nie jestem w stanie się z niego wyleczyć 😉 Uśmiechnięci ludzie, przepyszne jedzenie, przepiękne plaże i idealna pogoda to zdecydowanie ogromne atuty tego kraju <3

  5. Z tego co widzę to jadłaś i piłaś na ulicy więc nie masz pojęcia o imprezowaniu poza barami czy plażami
    Alkohol i jedzenie jest drogie w klubach, hotelach czy barach np. Patong
    A ceny wzrosły trzykrotnie w ostatnich latach
    Youngceylon Baanzan market 15 lat temu homara kupowałem za 800 a dzisiaj ponad 2000 Baht

  6. Do Tajlandii pojechać można a nawet warto. Byle tam już, na miejscu, na słoniach nie jeździć. Nietęgo się tam zwierzakom powodzi i korzystając z takich atrakcji tylko napędzamy turystyczną maszynkę. Na podrozemm.pl czytałam o tym przejmujący artykuł.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*