wtorek, 20 stycznia 2015

Atrakcje na Lanzarote: 10 szalonych rzeczy, które można robić na wulkanie!



 Świat obfituje w piękne miejsca. Jednak niewiele z nich jest tak blisko i charakteryzuje się taką dawką magii jak Lanzarote. Myślicie, że ta najmniej zielona spośród Wysp Kanaryjskich jest nieciekawa? Dam Wam 10 powodów, dla których zmienicie zdanie. Oto zestawienie najciekawszych, najoryginalniejszych i najbardziej szalonych rzeczy jakie możecie zrobić na Lanzarote!

 
10. Zapewnić sobie miłość do końca życia
 Na plażach Lanzarote jak grzyby po deszczu wyrastają… serca. Układane z kamieni, skałek, kamyczków, żwiru. Ogromne, średnie i malutkie. Tworzą je wszyscy- począwszy od miejscowych nastoletnich par, przez narzeczonych, nowożeńców aż po zakochanych seniorów. Jeśli przetrwają noc- miłość przetrwa wszelkie przeszkody. Chcecie mieć pewność, że Wasz związek to ten NAJWAŻNIEJSZY W ŻYCIU? Jeźdźcie na Lanzarote!



9. Usiąść na tronie teściowej
 Jeśli upewnicie się, że Wasza relacja przetrwa każdą burzę i (o ile już tego nie zrobiliście) prowadzi prosto do ołtarza, możecie spróbować namiastki relacji rodzinnych w postaci spotkania z tronem teściowej. Echinocactus Grusonii, bo tak brzmi łacińska nazwa rośliny, zawdzięcza swój pseudonim wyglądowi przypominającego pufę. Jednak ze względu na porastające go kolce, siedzenie na nim zdecydowanie bardziej przypominałoby torturę niż przyjemność. Tak, jak wizyta u teściowej. J Niby jest smaczny obiad, ciepło, nad głową mamy dach, a jednak przyjemnie nie jest.
 Tron teściowej oraz wiele innych gatunków kłujących roślin znajdziecie w Jardin de Cactus, który został zaprojektowany przez miejscowego architekta Cesara Manrique w miejscu dawnego kamieniołomu. Artysta uważał, że to jego najwspanialsze dzieło.



8. Napić się wina z Marsa
 Na Lanzarote znajduje się winnica La Geria. Miejscowe winnice nie przypominają jednak tych z południa Francji lub Włoch. Winorośl rośnie blisko ziemi chroniona przez ułożone z kamieni osłony. Pokryte roślinami zbocza wygasłych wulkanów wyglądają nieziemsko, natomiast wino (zwłaszcza Moscatel Dulce) jest prawdziwym nektarem bogów.





7. Poszukać najlepszego wiatru
 Fuerteventura jest kanaryjską stolicą sportów wodnych, jednak na Lanzarote także panują doskonałe warunki do uprawiania żeglarstwa, kite- i windsurfingu. Choć na sąsiedniej wyspie, na plaży Sotavento odbywają się wszelkiej maści mistrzostwa świata, to właśnie z Lanzarote pochodzi jeden z najlepszych żeglarzy regatowych świata- Carlos Hernandez. To właśnie tutaj, w Puerto del Carmen,  do regat Volvo Ocean Race przygotowywała się żeńska załoga SCA. Macie jeszcze jakieś wątpliwości?



6. Poopalać się na wulkanie
 Dosłownie i w przenośni! Słońce na Lanzarote przypieka wszędzie, jednak w Parku Narodowym Timanfaya możecie nie tylko nadać skórze złoty kolor, ale także oparzyć się ze względu na wysoką temperaturę wierzchnich warstw skorupy ziemskiej! W jednym z punktów parku, opiekun wybiera warstwę żwiru i po uprzednim ostudzeniu przekazuje turystom- kamyczki są rozgrzane do czerwoności! Aż trudno uwierzyć, że leżą tuż pod naszymi nogami!



5. Zobaczyć niebo w wodzie
 Zwiedzając groty Jameos del Aqua nie można ominąć głównego zbiornika wodnego tego niezwykłego kompleksu. Mimo panującej tam ciemności, woda skrzy się niczym usłane gwiazdami niebo. Jasne punkty to nie wysypany na taflę brokat, tylko żyjący na dnie zbiornika endemiczny gatunek kraba albinosa. Krabów są tysiące i mają przeciętnie kilka centymetrów. Dostrzec je można dopiero na dużym zoomie. Z daleka taflę wody łatwo można pomylić z niebem. Jest pięknie!



4. Posłuchać koncertu w jaskini
 Przechodząc po schodach, poziom wyżej nad zbiornikiem z gwiezdnymi krabami, znajdziecie drogę do jedynej w swoim rodzaju Sali koncertowej, która zlokalizowana jest jaskini będącej pozostałością po bańce tlenu, która została „uwięziona” w warstwach lawy. Adoptując jaskinię na potrzeby koncertów Cesar Manrique połączył piękno naturę z ascetyczną, surową sztuką nowoczesną. 





3. Oglądać z góry chmury
 Nieopodal miasteczka Haria znajduje się jeden z najlepszych punktów widokowych na wyspie. Z racji dużej wysokości  wielokrotnie chmury znajdują się pod stopami obserwatorów. Niestety, kiedy ja podziwiałam piękno wyspy chmury były wysoko, jednak inni mieli zdecydowanie więcej szczęścia.




2. Słuchać czy ocean wrze
 Gorąca lawa wydobywająca się z wulkanów spotkawszy się z wodami oceanu podgrzewała je i doprowadzała do wrzenia. Wybrzeże nieustannie parowało, zasklepiające się skały syczały, a nad brzegiem unosiły się mgły. Dzisiejsze klify powstały w wyniku spotkania gorącego materiału wulkanicznego z zimnem wód oceanu. Jeszcze do niedawna, miejscowi mieszkańcy, pamiętając rodzinne opowieści, chodzili nad brzeg i sprawdzali czy skały nie skwierczą (co oznaczałoby że temperatura wnętrza ziemi rośnie i może nastąpić kolejna erupcja). Warto usiąść na brzegu i wsłuchać się w odgłosy matki ziemi…


 

1. Zjeść kiełbaskę z wulkanu

W Parku Narodowym Timanfaya znajduje się jeden z najciekawszych grillów świata. Wykorzystując ciepło termalne, kanaryjczycy stworzyli wielki wulkaniczny ruszt, na którym zapiekane są zamiennie kiełbaski oraz słynne miejscowe ziemniaki w mundurkach. Ceny za wulkaniczną przyjemność są dość wysokie, jednak czego się nie robi dla takich wspomnień!