wtorek, 21 kwietnia 2015

Iberostar Founty Beach Agadir Maroko

Kiedyś postanowiłam, że nigdy nie będę wracać do tego samego miejsca. Obietnicę złamałam. Choć ani Agadir, ani Iberostar Founty Beach nie są już tymi samymi miejscami co 9 lat temu, kiedy spędzałam tam wakacje po raz pierwszy.


Incepcja

W moim wspomnieniach Agadir był miastem nieco mitycznym, łączącym pierwiastki Orientu z nowoczesnością, nieco neokolonialną atmosferą i niezwykłym pięknem okolicznej przyrody. Nie ukrywam, że był to też jeden z pierwszych wyjazdów do hotelu tak dobrej klasy (wcześniej odwiedzaliśmy głównie cztergowiazdkowe obiekty oferujące HB), dlatego obraz wykuty w mojej pamięci mógł być wyidealizowany, pełen nastoletnich emocji i naiwności. Jednak stało się. Postanowiłam wrócić do Maroka, do Agadiru, do Iberostara. 

IBEROSTAR FOUNTY BEACH

 Obiekt został zbudowany w 2003 r. i od początku swojego istnienia należy do hiszpańskiej sieci Iberostar. Oznacza to mniej- więcej tyle, że przez 12 lat swojego istnienia trzyma wyznaczone przez sieć standardy dotyczące utrzymania hotelu, bardzo dobrej kuchni i wyposażenia. 
 Iberostar Founty Beach (IFB) składa się z 470 pokoi rozlokowanych na 3 piętrach, bryła obiektu jest otwarta w kierunku oceanu, dzięki czemu większość pokoi ma boczny widok na ocean. Pokoje, których balkony nie są skierowane na basen mają widok albo na hotel Riu Tikida Dunas, albo na boczną uliczkę i hotel Palais des Roses (plus boczny widok na morze). Problem pokoi ulokowanych w miejscach głośnych lub z podłym widokiem na śmietnik/budowę/agregaty itp. nie istnieje. 
 Hotelowa zieleń jest bardzo zadbana i intensywnie zielona.



Wejście do hotelu od strony plaży/promenady. Bar przy basenie:





 Hotel wygląda na zadbany i czysty, elewacja choć nie jest śnieżno biała (jak sąsiadującego z nim, będącego właśnie w generalnym remoncie, Riu Tikida Dunas), jednak nie ma śladów zabrudzeń, braku w tynku itp.
 
Odległość od lotniska wynosi ok. 30 km, co oznacza 40-50 minut transferu. Rozwożenie gości do agadirskich hoteli najczęściej zaczyna się właśnie od Iberostara.












Świetnie wyglądają korytarze w hotelu. Przestrzeń wypełniona jest roślinami. 



Hotel przystowany jest do pobytu osób niepełnosprawnych- 4 widny znacznie ułatwiają przemieszczanie się między piętrami.


Położenie: IBF znajduje się poza ścisłym centrum Agadiru, do którego prowadzą dwie drogi: dłuższa- nadmorską promenadą, której początek znajduje się w okolicach hotelu Robinson Club, a koniec wyznacza nowoczesna marina; krótsza- prowadząca wzdłuż ulicy przed wejściami do hoteli. Dojście do części handlowo-usługowej miasta zajmuje ok. 20 minut. 




 
Plaża: Przy hotelu znajduje się jeden z najpiękniejszych odcinków miejscowej plaży- nie ma tu dzikich tłumów, a dostępna ogólnie część (dalej znajduje się letnia rezydencja króla) kończy się cztery hotele dalej. Chronioną przez policję część bardzo często spowijają mgły, czyniąc to miejsce jeszcze bardziej tajemniczym i niedostępnym.







Obsługa: Przyznaję się od razu- nie przepadam za obsługą w krajach arabskich. Zupełnie nie odpowiadają mi zaczepki, nadmierne "zaprzyjaźnianie" się i zaczepki. Na szczęście w Iberostarze tego NIE MA. Obsługa jest cicha, nie narzuca się, nie wymusza bakszyszu, działa sprawnie i z uśmiechem na ustach. 
 Sprzątanie w pokoju odbywało się codziennie, jednak nie każdego dnia wymieniane były ręczniki. Jestem osobą raczej zupełnie niewymagjącą w kwestii wymiany pościeli i ręczników, jednak ze względu na dużą wilgotność powietrza i częsty brak słońca, ręczniki nie wysychały, a używanie mokrych nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy na świecie. 
 
Pokój: Czysty, sporej wielkości, urzadzony solidnie, bez fajerwerków. Zawilgotniały (sorry, taki mamy klimat). Szafa w korytarzu na minus- ciężka, wykonana z drewna, które szybko łapie wilgoć, z charakterystycznym zapachem. W pokoju lodówka, telewizor, sejf.

 Czytając świeże opinie na licznych forach spotkałam się z opiniami, że hotel jest starawy, przedeptany, "zużyty". Mając porównanie z pobytem 2 lata po otwarciu, powiem szczerze- zestarzał się jedynie styl, w którym obiekt fragmentami jest urządzony (np.: pomarańczowo- niebieskie, geometryczne wzory lobby barze), poza tym hotel wygląda identycznie jak kilka sezonów po otwarciu- niedokładnie przyczepione fugi w łazience, nieestetycznie przymocowana bateria prysznicowa to nie są kwestie związane z wiekiem IBF. Tak się po prostu buduje w krajach arabskich- takie same fugi i baterie były w trakcie mojego pierwszego pobytu w tym hotelu. 


Gastronomia: Standard Iberostara zobowiązuje. Nie inaczej jest w Agadirze. Jedzenia jest dużo, potrawy są smaczne, a kuchnia zróżnicowana. Nie ma tutaj takiej feerii fantastycznych smaków jak w Be Live Grand Teguise Playa, ponieważ znajdujemy się w zupełnie innej strefie kulturowej, jednak potraw jest zdecydowanie więcej i są one dużo ładniej zaprezentowane. Śniadania, obiady i kolacje odbywają się w restauracji głównej, natomiast przekąski podawane są w barze przy basenie. Raz na pobyt gościom hotelu przysługuje prawo do skorzystania z restauracji a la carte serwującej dania kuchni marokańskiej i/lub śródziemnomorskiej (w zależności od dnia, za wcześniejszą rezerwacją). 
 Śniadania zaspokoją podniebienia wszystkich- począwszy od lubujących się w bekonie, kiełbaskach i fasoli Anglików po jedzących lekkie rogaliki Francuzów. Prawdziwym hitem są jednak kolacje, w trakcie których oprócz standardowego menu serwowane były potrawy tematyczne. W trakcie tygodniowego pobytu mieliśmy okazję spróbować dań kuchni włoskiej, azjatyckiej i marokańskiej. 
 Do każdego posiłku podawane są owoce- oprócz standardowych arbuzów i pomarańczy, w bufecie goszczą grapefruity, truskawki, mango, awokado, jabłka, banany, winogrona.

Alkohole i drinki- serwowane w lobby barze z rozbudowanej karty. Alkohole mocne, dobre, wybór bardzo duży.
















Rozrywka: Na przełomie marca i kwietnia rozrywek właściwie brak. Animatorzy zaspani, znudzeni i bez życia. Być może jest to spowodowane niskim obłożeniem i brakiem chętnych do udziału w zabawach. Poza sezonem bardziej liczyłabym w kwestii rozrywek na inwencję własną, dobrą książkę i odtwarzacz mp3.
 Hotel dysponuje dwoma basenami oraz brodzikiem dla dzieci. Jeden z basenów jest sezonowo podgrzewany- różnica w temperaturze wody była ogromna. Liczba leżaków wokół basenów oraz na wydzielonej części plaży jest zadowalająca- pamiętam, że w trakcie pobytu w lipcu (czyli samym środku sezonu) nie było wyścigu po leżaki i zawsze było wolne miejsce dla śpiochów. :)



















Ogólna ocena: To, co dla wielu stanowi minus hotelu, czyli stojąca nieco z boku obsługa oraz brak animacji, dla mnie jest rozkoszą. :) Jeśli szukasz spokoju, dobrego jedzenia i totalnego odprężenia to IBF jest dla Ciebie stworzony. Moja ocena to 5- ze względu na potrzebę remontu i odświeżenia wyglądu hotelu. Poza tym, mam ochotę kolejny raz złamać daną obietnicę i odwiedzić ponownie Iberostara.