Anna Klara Majewska “Majorka na końcu świata”

Co zrobić gdy Twoje życie rozsypuje się w pył? Wyjechać. Możliwie jak najdalej.

Główna bohaterka książki, Magda, mogłaby być moją matką. I gdyby nie zrządzenie losu to pewnie nigdy nie sięgnęłabym po książkę opisującą jej losy. Bo czy ktokolwiek z nas chce czytać o losach osób w wieku naszych rodziców? Niekoniecznie. A jednak książkę pochłonęłam… Dlaczego? Bo Magda to bohaterka naszych czasów.

Bohaterka kobiet, które walczą z wiecznym niedoczasem, niemiłosiernie upływającą młodością, nadmiarem obowiązków i naporem medialnych ideałów, którym próbują sprostać. Historia Magdy to nie tylko zgrabnie napisana wakacyjna opowiastka w sam raz do czytania jednym okiem na leżaku. We mnie wywołała dość głęboką refleksję nad współczesnym wzorem kobiety, która z jednej strony musi być święta, pracowita i zaradna, a z drugiej- olśniewająca, zadbana i przebojowa. Wszystko na wysokich obrotach. Wszystko naj.

Główna bohaterka, wbrew wieku, wiedzie szalone życie, pełne nagłych zwrotów akcji. Podobnie, jak każda z nas, staje pod ścianą i wali w nią pięściami. Robi to w rodzinnym domu w Warszawie, w dalekiej Japonii oraz na słonecznej Majorce. Czy przebije mur? To pokażą kolejne książki z serii.

Chciałam zwrócić Waszą uwagę na dość oczywisty aspekt podróżniczy, zawarty już w tytule książki, ale nie chcę odciągać uwagi od zgrabnie połączonej lekkiej fabuły, ciętego języka głównej bohaterki i problemów, które nijak nie przystają do przyjemnej komedii. Ta wakacyjna książka ma w sobie coś totalnie niewakacyjnego, a lekka fabuła bezlitośnie przypomina życie (nawet jeśli nie macie domu na Majorce, a na bilety do Tokio was nie stać).

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*