Bardzo dziwna historia

Historią Artura Ligęski żyła cała Polska. Najpierw do mediów przedostały się dość lakoniczne informacje o Polaku zatrzymanym w Emiratach, później portale plotkarskie zaczęły przedstawiać najróżniejsze scenariusze wydarzeń. Bohater doniesień jest już w Polsce, a jego historia spisana w formie książki budzi ogromne emocje.

Jedynymi pewnikami w historii Artura Ligęski są dwa fakty- niegdyś był wziętym autorytetem w branży fitness i twórcą sieci siłowni oraz został zatrzymany w Dubaju. Cała reszta to plotki, domysły i wersja przedstawiona przez bohatera wydarzeń (jeśli o tym nie słyszeliście, zajrzyjcie tutaj). Historia budzi ogromne emocje, a na jej temat wypowiedział się nawet Paweł Gołdych- jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich youtuberów (który w Emiratach mieszka).

Jaka jest prawda? Nigdy jej nie odkryjemy, sama słyszałam wiele teorii na temat autora przez co sięgając po książkę oddzieliłam przedstawioną historię od rzeczywistości i potraktowałam ją wyłącznie w kategoriach literackich (choć Ligęska momentami bardzo ciekawie pisze o Emiratach).

“Inna miłość szejka” to zręcznie opowiedziana historia z Emiratami w tle. Nawiązuje do trendu pisania o Bliskim Wschodzie i bogatych szejkach, których fortuny przesuwają granice przyzwoitości, moralności i… prawa. Scenariusz zatrzymania Ligęski jest podobny do historii stewardessy z książki Marcina Margielewskiego “Była arabską stewardessą”, której główna bohaterka nie może opuścić ZEA ze względu na fanatyczną miłość członka rodziny królewskiej. W “Innej miłości szejka” mamy wszystko- wielkie pieniądze, szalonego szejka, niesłuszne oskarżenie, sukces i upadek oraz ogromną wiarę w Boga, pomyślność, opatrzność.

Historia Ligęski szokuje i wciąga. Niezależnie czy traktujecie ją jako biografię czy kolejną książkę mniej lub bardziej dotyczącą Bliskiego Wschodu.

Komentarzy: 1

  1. Czytalem ostatnio z ciekawosci, bo sluchalem kilku wywiadow i jak dla mnie ta historia jest “szyta grubymi nićmi “, nie wyjaśniona do końca, autor troche mota sie, kreci. Oczywiscie historia jest straszna, ale czy w całości prawdziwa?

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*