Jaki hotel wybrać w Marsa Alam

 Marsa Alam to stosunkowo nowe odkrycie egipskiej turystyki. Podpowiadam, który hotel wybrać chcąc spędzić urlop w Marsa Alam.

FLAMENCO BEACH & RESORT

Bardzo fajny hotel… 15 lat temu. Idealny przykład obiektu, który jest bardzo dobrze i mądrze zbudowany oraz pozostawiony sam sobie od nastu lat.

Gwoli ścisłości, Flamenco Beach and Resort znajduje się w Al Kusajr, a nie samym Marsa Alam (o ile można powiedzieć, że coś jest w Marsa Alam, ale to już osobna kwestia). Co więcej, powiedzenie, że jest w tym mieście to także duże naciągnięcie, bo obiekt znajduje się po środku niczego (jak większość w tym regionie Egiptu).

Ciągle mam bardzo dwojakie odczucia względem Flamenco- z jednej strony to bardzo przyjemnie, intuicyjnie zbudowany hotel. Nieduży, bez ambicji do bycia czymś więcej niż rzeczywiście jest. Wchodząc do hotelu naprawdę czuć przyjacielską atmosferę– bardzo zwracam uwagę na to, czy recepcjoniści miło witają gości, czy raczej są postawieni we front desku za karę. Tutaj powitały nas wyjątkowo miłe uśmiechy (zawsze włącza mi się alarm gdy study tour, czyli przedstawicieli firm turystycznych witają obrażeni i smutni pracownicy- skoro nie uśmiechają się na pokaz do osób odpowiedzialnych za sprzedaż ich hotelu to najprawdopodobniej nie uśmiechają się do nikogo). Bardzo podoba mi się rozlokowanie różnych części hotelu, ładnie osadzony basen, dość ładna plaża, tylko stare to wszystko. Przydałoby się tutaj nie odświeżenie, tylko gruntowny remont z prawdziwego zdarzenia. Szczególnie przytłaczająca była restauracja hotelowa, która czasy świetności ma dawno za sobą. Naprawdę jest tutaj świetne pole do rozwoju, brakuje tylko silnika, który to rozpędzi.

Aktualne ceny sprawdzicie TUTAJ

ALBATROS SEA WORLD

Mijając Albatrosa potrząsnęłam moją siedzącą obok koleżankę: “Patrz jakie cudo!”. Hotel już od strony drogi prezentuje się fantastycznie. Bardzo nowoczesna bryła lobby pięknie kontrastuje z otaczającą hotel pustynią. To najmłodsze dziecko sieci Pickalbatros to dowód, że w egipskim hotelarstwie coś wreszcie zaczyna się zmieniać. Mam nadzieję, że ta iskierka wznieci płomień i do lamusa odejdą przestarzałe, brzydkie koncepty hotelowe, a zaczną królować właśnie takie designerskie perełki. Albatros Sea World to kwintesencja tego, co dobry hotel powinien mieć i jak powinien wyglądać. Przeszklone lobby, nowoczesne, nieprzesadzone wnętrza, mądrze zagospodarowana przestrzeń podporządkowana potrzebom gości, a nie interesom hotelarza. Hotel dysponuje ogromną przestrzenią, niejeden cwaniak wybudowałby tam obiekt mogący pomieścić dwa lub nawet trzy razy tyle pokoi co Albatros, jednak właściciele zdecydowali się na piękną, zrównoważoną koncepcę zabudowy. Obiekt jest przestrzenny, z szerokimi arteriami, dużymi połaciami przeznaczonymi na ogród (który jeszcze jest w powijakach, ale hotel niedawno się otworzył, więc dajmy wszystkiemu urosnąć).

Duże, przestronne pokoje, liczne bary, centrum SPA, siłownia, ładna plaża z wieloma leżakami, bardzo duże baseny z łożami balijskimi. Ten hotel powinien być pokazywany jako wzór dla egipskich hotelarzy- mając taką bazę Egipt mógłby wrócić na szczyt najpopularniejszych kierunków.

Podgląd aktualnych cen TUTAJ

LTI AKASSIA BEACH & CALIMERA SWISS RESORT

Nie lubię dużych hoteli i zawsze te duże obiekty są przeze mnie nieco bardziej surowo oceniane. Jadąc do dwóch sąsiadujących ze sobą obiektów sieci LTI byłam nastawiona dość sceptycznie i… bardzo się zdziwiłam. Przede wszystkim, w hotelu nie czuć jego wielkości. Wakacyjna wioska jest bardzo zręcznie przemyślana, ponadto po resorcie jeżdżą minikolejki wożące gości (sami mieliśmy okazję przejechać się nimi), co sprawia, że jego wielkość przestaje być problemem.

Świetnym pomysłem jest rozlokowanie różnorakich basenów w kolejnych częściach obiektu- mamy basen ze sztucznymi falami, basen relaksacyjny, osobną część z aquaparkiem, basen sportowy- każdy z leżakami i stanowiący zamkniętą część. Dzięki temu chcący spędzić w różny sposób czas goście nie wchodzą na siebie i nie przeszkadzają wzajemnie.

Pokoje nieco słabsze, ale czyste, schludne i systematycznie odnawiane. Jedzenie bardzo smaczne.

Podgląd aktualnych cen

CORAL HILLS

Każdy kierunek ma hotel, który straszy. Taki, którego nazwę wymieniamy bez wahania w kategorii najgorszy. Większość osób, które odwiedzały ze mną ten obiekt prawdopodobnie zaliczy go właśnie do tej kategorii. Ja mam z nim problem, bo ciężko nazwać najgorszym hotel, który stał pusty. Tak, hotel stał pusty, puściutki, nie było w nim nikogo. Wrażenie przebywania w scenerii horroru pogłębiał fakt, że w obiekcie nie było gości za to był pełen obsługi. Działała recepcja, bary, po hotelu chodził zadowolony animator, ale… wszystkie leżaki były puste, nikt nie kąpał się w basenie, nikt nie korzystał z wifi w lobby, wszystkie balkony były zamknięte. Byliśmy my i obsługa, która wyglądała na przestraszoną.

To nie jest zły hotel w kwestii architektonicznej bądź standardu, ale dzieje się tam coś niedobrego. Wszystko wygląda na porzucone, zapomniane. Obiekt nie jest zniszczony sensu stricte, jest po prostu niedopieszczony, niedbale traktowany. To mogłyby być fajne cztery gwiazdki, a mamy plan filmowy.

Podgląd aktualnych cen

JAZ LAMAYA

O ile Jazy w Hurghadzie (o czym pisałam TUTAJ) nie zrobiły na mnie wrażenia, o tyle te w Marsa Alam owszem. Wreszcie pojawiła się spójna koncepcja, przyjemna, harmonijna zabudowa i dobra atmosfera. A to wszystko okraszone dostępem do ładnej zatoki.

Jazy i Steigenberger znajdują się w tzw. Medinat Coraya, mają osobny, ogrodzony wjazd. Co ważne, przy podjeździe do każdego z nich autokary są dokładnie sprawdzane, widziałam, że kontrolowano także samochody dostawcze- po hotelach widać dbałość o szczegóły.

Jaz Lamaya, mimo tego że tworzy kompleks z Samayą nie sprawia wrażenie kolosalnego. Jest bardzo dobrze rozplanowany, elegancki, ale z nutą luzu, która sprawia, że dobrze będą się tam czuły rodziny z dziećmi.

Pokoje eleganckie, czyste, w świetnym standardzie. Jedzenie przepyszne, świeże, bardzo urozmaicone. Polecam restaurację rybną serwującą prawdziwe rarytasy.

Podgląd aktualnych cen

JAZ SAMAYA

Nie do końca rozumiem tego mieszania hoteli w formule jednej sieci, ale widocznie właściciele mają w tym jakiś cel. Lamaya i Samaya to kolejne po Aquamarine i Blumarine siostrzane obiekty sieci Jaz, która mogłyby być jednym hotelem, ale z niewiadomych względów są podzielone jako dwa osobne organizmy. Samaya jest nieco mniejsza, ale (!) w żaden sposób nie jest oddzielona od Lamayi, więc nie jest to odczuwalne. Plażę ma od strony otwartego morza, a nie zatoki. Poza tym to ten sam standard sieci Jaz.

Podgląd aktualnych cen

STEIGENBERGER CORAYA

Hotel, który się kocha lub nienawidzi. Od wielu osób usłyszałam jęk zawodu. Dla mnie natomiast Steigenberger Coraya to najpiękniejszy hotel jaki widziałam podczas wizytacji w Egipcie. To nie jest hotel dla każdego, przede wszystkim należy czuć ten klimat, mieć sporą wrażliwość na szczegóły, lubić hotele spokojne, z nieco emerycką atmosferą. Dla mnie Steigneberger to cacuszko, dzieło sztuki, obiekt pomyślany od A do Z. Z każdego kąta tego hotelu przeziera niebywała dbałość o detale– przepiękne wejście w marokańskim stylu, wspaniałe drewniane drzwi, klimatyczne lampy, spektakularne żyrandole, kafle, sączący się zapach kadzidła, wymuskana zieleń, obłędna czystość. Nawet sklepy są tutaj spójne z koncepcją arabskiej architektury w jakiej utrzymany jest hotel.

To nie jest hotel dla każdego. Ba! To nie jest nawet hotel dla każdego wymagającego klienta z zasobnym portfelem, bo taką aurę trzeba lubić, ale jeśli chcecie spędzić urlop w urzekającym otoczeniu, czuć orientalny klimat, cenicie spokój, bardzo kameralną atmosferę i wypoczynek w niezmąconej ciszy to prawdopodobnie pierwszy wypoczynek w tym obiekcie nie będzie ostatnim.

Podgląd aktualnych cen

JAZ GRAND MARSA

Hotel, który liczy 10 lat, a wygląda na dużo starszy. Bardzo ładny, fajnie położony, dobrze rozplanowany, ale bez uderzenia. Przede wszystkim, należałoby odświeżyć części wspólne, sporych nakładów wymaga hotelowa zieleń, pokoje były urządzane (zwłaszcza łazienki) wedle aktualnej mody, która po przeminięciu trąci myszką.

Pewnie już zauważyliście, jaką wagę przywiązuje do detali- tutaj pojawi się ważny wątek- metalowych leżaków. Otóż te naprawdę dobre hotele nie mają (w większości) drewnianych, ciężkich, starych leżaków- właśnie tak jest tutaj. Bardzo podobają mi się szerokie arterie w hotelu, sporych rozmiarów pokoje. Strasznie razi wyblakła zieleń, a przecież nie mamy jeszcze wysokiego sezonu (marzec) i w Egipcie słońce w tym okresie obudza do życia, a nie bezlitośnie wypala. Kiepsko pomyślany plac zabaw- bez zadaszenia. Poza tym- bardzo przyjemnie, z dostępem do ładnej plaży.

 

ELPHISTONE

Zawsze ciekawił mnie fenomen tego hotelu- we wcześniejszej firmie, w której pracowałam także sprzedawałam ten hotel i wracała z niego masa zadowolonych klientów. Co więcej, ci ludzie do niego wracali. Widząc ten obiekt zaczęłam zastanawiać się dlaczego, bo to starowinka. Ale sympatyczna starowinka. Ładnie zbudowana, przyjemnie rozplanowana, z dostępem do pięknej, jak na warunki Marsa Alam, plaży. Kluczową rolę odgrywa tu chyba obsługa- wszędzie wszyscy byli uśmiechnięci. W hotelowych barach, w recepcji, nawet facet robiący sos do makaronu był uśmiechnięty. Chyba właśnie to jest sposób Elphistona na czarowanie klientów, bo w hotelowym ogrodzie jest wiele tabliczek na drzewach z imionami klientów, którzy gościli tutaj mnimum trzy razy.

Podgląd aktualnych cen

HILTON NUBIAN MARSA ALAM

Świetny hotel, w którym chciałabym zrobić gruntowny porządek. Chciałabym pousuwać z wnętrza tego obiektu wszystkie niepotrzebne kurzołapy, przestrzeń wokół basenów oczyściłabym z drewnianych, starych leżaków oraz piasku (!), którego pełno wewnątrz basenu. Z drogi na plażę usunęłabym całą tandetę, która ma (chyba) stanowić atrakcje, a budzi lekkie zażenowanie. Remontu totalnego wymaga restauracja.

Jest to piękny obiekt, dobrze zbudowany, nieco dalej od plaży (5 minut spaceru). Niestety, na odcinku hotelowej plaży nie można się kąpać (!) ze względu na rafę, do morza można wejść dopiero nieco bliżej hotelu El Malikia Abu Dabbab.

Na wyróżnienie zasługują pokoje- w prawdziwym nubijskim stylu, przestrzenne i eleganckie. Bardzo dobre jedzenie.

Podgląd aktualnych cen

 

komentarze 3

  1. a co z Magic Tulip Beach Resort?

  2. Brakuje mi jeszcze recenzji wspomnianego hotelu El Malikia – podobno z najładniejszą rafą w Marsa Alam

  3. Wg mnie wart rozważenia jest hotel Royal Brayka Beach Resort, głównie z uwagi na rafę koralową.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*