Podróżnicze prezenty LAST MINUTE

Do wizyty Świętego Mikołaja zostało zaledwie kilka godzin. Pomóżmy mu zatem. Podpowiadam co warto kupić dla osób kochających podróże.

  1. “Inna miłość szejka” Artur Ligęska, Oskar Maya

Jedna z najgłośniejszych książek tego roku. Emiraty Arabskie kojarzą się z bogactwem, przepychem, złotem i szejkami, których kieszonkowe stanowi PKB Dubaju. Artur Ligęska burzy ten mit.

Jego historia mrozi krew w żyłach i składania do refleksji. Sam autor jest postacią bardzo tajemniczą, budzącą wiele kontrowersji. O jego losach słyszałam z kilku źródeł i każde z nich przedstawiało inną wersję emirackich przypadków Ligęski. Która jest prawdziwa? Czy Emiraty to faktycznie kraj bezprawia? Czy Artur Ligęska to faktycznie ofiara wszechmogącego szejka czy handlarz narkotyków? Czy jego historia to fortel mający za zadanie wybielić autora, zręczna gra marketingowa, a może to autentyczne zdarzenia? Tego prawdopodobnie nie dowiemy się nigdy, ale książka wciąga, jest świetnie napisana i przedstawia obraz Emiratów zupełnie inny niż kolorowe pocztówki.

2. “Lhotse ’89. Ostatnia wyprawa Jerzego Kukuczki” Elżbieta Piętak, Dariusz Piętak

Wielokrotnie słyszałam, że na moim blogu nie ma tematów zimowo- górskich. Proszę bardzo. Oto jedyne klimaty górskie, które akceptuje- książkowe.

Gdy otrzymałam tę książkę, pomyślałam, że to pomyłka, dzisiaj polecam Wam ją i dziękuję, że w moje ręce wpadło coś tak oderwanego od tego, czym żyję i czym sama się interesuję. Po pierwsze, książka jest przepięknie wydana- sama forma, kolory, piękny papier, fotografie, przedruki, archiwa. Wszystko to daje nam obraz, jak wyglądają kulisy wielkich wypraw, zdobywania szczytów. Nagle ludzie, o których sukcesach lub porażkach słyszymy w telewizji, nabierają twarzy (normalnych, a nie tych oblodzonych i odmrożonych), a dzięki pamiętnikowi wiemy, co przeżywają, jakie tajemnicze moce kierują ich na ośnieżone szczyty.

Ta książka zmieniła mój sposób postrzegania himalaizmu, górskiej pasji, chęci zdobywania szczytów. Co prawda nadal pozostanę przy wysokościach podobnych do El Toro na Minorce, ale fantastycznie było czerpać garściami z pasji tak odmiennych i tajemniczych, jak zdobywanie w chłodzie i śniegu korony ziemi.

3. “Złoto i rakija” Magdalena Genow

Bułgaria rzadko znajduje się na listach podróżniczych marzeń, a Złote Piaski i Słoneczny Brzeg zalatują nieco obciachem. W Bułgarii byłam 10 lat temu na wakacjach, co roku wysyłam tam dziesiątki klientów i… wciąż pokutuje u mnie niezbyt dobre zdanie o tym kraju.

Pewnego dnia jedna z moich koleżanek w rozmowie stwierdziła, że przeczytała super książkę dziewczyny z Poznania o Bułgarii i muszę ją przeczytać, bo to wywróci moje poglądy do góry nogami. I co? Wywróciło.

Książkę Magdaleny Genow obowiązkowo powinni przeczytać wszyscy pracownicy biur podróży, bo po jej lekturze nie sposób Bułgarii nie polubić. Nie jest to miłość łatwa i piękna jak z bajek, ale to fajne uczucie, fascynujące, ekscytujące. Bułgaria w tej książce odzyskuje godność, zyskuje charakter, przyciąga. Jeśli wątpicie w siłę tej książki to zdradzę, że po jej lekturze postanowiłam polecieć do Bułgarii i mam już zrobioną rezerwację. Serio!

4. Przewodniki Pascal z serii GOLD

Jeśli jesteście ze mną nieco dłużej, to już wiecie, że kolekcjonuję przewodniki. Mam ich wiele, z różnych wydawnictw, w mniej lub bardziej rozwiniętych formach. Ostatnio w moje ręce trafiła nowa edycja przewodników Pascala. Posiadając starszy przewodnik po Dubaju i Emiratach Arabskich, nie sądziłam, że Pascal mnie zaskoczy, ale… nowy Pascal Gold to prawdziwe złoto. Po pierwsze, jest w nim to, czego brakowało mi w poprzednich edycjach- dokładna mapa. Po drugie, wszystkie informacje są zaktualizowane. Po trzecie, całość zaserwowana jest w ładnej, estetycznej i bardzo przyjaznej dla oka formie. Po czwarte, zdjęcia są nowe, aktualne i w świetnej rozdzielczości, co niestety jest bolączką wielu przewodników i pochodzących z banków zdjęć.

Znajomym i rodzinie zasugerowałam już, że złoty Pascal to mój nowy target prezentowy. 🙂 Jeśli znacie podobnych freaków- będą szaleć ze szczęścia otrzymując takie przewodniki.

5. “Świat. Przewodnik po wszystkich krajach” Lonely Planet

O tym przewodniku słyszałam już sto lat temu na jednym ze szkoleń produktowych pewnego biura podróży. Prowadzący mówił, że to prawdziwa święta księga każdego pracownika turystyki. Według niego, dzięki tej pozycji można ogarnąć każdy kraj, kierunek i wycieczkę. Miał rację.

Ten przewodnik to złoto w formie książki. Jestem zachwycona i choć mam już ją od tygodnia, mój zachwyt nie przemija. W “Przewodniku po wszystkich krajach”, jak nazwa wskazuje- opisane są wszystkie kraje. Krótko, zwięźle i na temat. To pigułka podstawowych informacji, ciekawostek i absolutnych must see w każdym państwie świata.

Pozycja obowiązkowa dla wszystkich ciekawych świata oraz absolutny podręcznik dla specjalistów w biurach podróży- szanowni państwo, po lekturze tej pozycji żadna wycieczka objazdowa nie będzie Wam straszna! Kupujcie koniecznie i razem unośmy się na fali zachwytu!

Comments are closed.