Jak ja lubię tę robotę!

Czytaliście mój poprzedni tekst? „Turystycznie wypaleni” zasiali zamęt. Jeszcze nigdy nie dostałam tylu wiadomości od czytelników, a serwery nie przeżyły takiego szturmu. Wielu z Was myśli, że nie lubię tej pracy. Czy tak jest? Na każdym kroku podkreślam, że nie…