To był dziwny rok…

Rekordy nie zawsze oznaczają sukcesy, a to, co innym wydaje się wielkim osiągnięciem, dla nas samych może oznaczać regres.

Co wydarzyło się w przeciągu ostatnich 365 dni? Wiele. 6 podróży, 5 różnych miejsc, zmiana pracy. Z zewnątrz- pasmo sukcesów, z mojej perspektywy- dziwny rok.

10. Jest nas coraz więcej!

Specjalistka rozrosła się do prawie 8 tysięcy obserwujących na Facebooku, 4800 na Instagramie i… ponad 200 na YouTube. Liczby przyprawiają o zawrót głowy, ponieważ pamiętam czasy kiedy na FB było nas 3000, a do Insta w ogóle nie przywiązywałam uwagi. Każda kolejna dusza, która dołącza do mojego projektu, cieszy i daje motywację. To niesamowite, że dołączają do mnie nowe osoby, które chcą wiedzieć z czym turystykę się je. 🙂

Dużo osób oznacza także… dużo wiadomości. Wielokrotne przepraszałam za spóźnione odpowiedzi, ale niekiedy pisze do mnie 50 osób równocześnie. Pomiędzy pracą na etacie a tworzeniem bloga, próbuję znaleźć czas dla każdego z Was.

9. Zaczęłam tworzyć live!

To się nazywa wyjście ze strefy komfortu! Nigdy nie lubiłam wystąpień publicznych, wolałam schronić się za tekstem na blogu. Zawsze zdecydowanie łatwiej mi się pisało niż występowało publicznie, zwłaszcza, że mam wadę wymowy, której okropnie się wstydzę (Bożeno, powiedziałam to!). Wymyśliłam jednak serię cotygodniowych spotkań i musiałam się przełamać. Dzisiaj mogę stwierdzić z pełnym przekonaniem- uwielbiam live i ten fantastyczny przepływ energii między mną a odbiorcami. Lubię to wzajemne nakręcanie się. Uważam odpalenie live za największy ubiegłoroczny sukces.

Zapisy naszych spotkań dostępne są na YouTube– każda kolejna subskrypcja kanału cieszy mnie jakbym miała zostać co najmniej gwiazda telewizji. Najchętniej oglądany webinar (o Omanie, a jakże!) ma w tym momencie 4 tysiące wyświetleń- chociaż od czołówki jutuba dzielą mnie galaktyki, lata świetlne i kolejne układy słoneczne, to za sukces przyjmowałam 300-400 wyświetleń. Tysiące odbiorców to kosmos sam w sobie.

8. Podróżyję

6 fantastycznych wyjazdów, 6 lekcji, 6 innych tematów. Zamykaliśmy rezydenturę Michała w Emiratach, odwiedziłam hotele w Egipcie, zobaczyłam zjawiskową Minorkę, poleciałam na egzotyczną Dominikanę, wróciłam do Emiratów z projektem realizowanym z Orient Tours i rok zamknęłam w wymarzonej, zimowej Turcji. Najwięcej dała mi chyba (wbrew pozorom) Dominikana- przekonałam się, że miejsca budzące ogólny zachwyt niekoniecznie muszą zachwycać wszystkich i warto słuchać przede wszystkim siebie.

Podróże lubię z dwóch przyczyn- oczywistą jest przemieszczanie się, poznawanie czegoś nowego, realizowanie marzeń o innych kulturach. Drugą kwestią jest nauka, poznawanie ludzi, słuchanie historii. Doświadczanie. To chyba nawet lepsza strona podróży. W tym roku dane mi było poznać osobę, która z miejsca stała się moim przyjacielem- podobieństwo życiorysów, symbiotyczne style życia, tożsame pasje i niemal identycznie zakręcone drogi. Dzięki Ci, Karolina, że jesteś!

7. Fiasko ebooków

W planach miałam wydanie ebooków. Nie wydałam ani jednego. I to zaliczam do największych porażek tego roku. Nie starczyło czasu, nie znalazłam odpowiedniej motywacji. Ebooki się pojawią. Kiedy? Nie wiem.

6. Omańska grupa

Kontynuuję moją pracę organiczną na polu promocji Omanu w Polsce. Bez wsparcia, środków, jedynie z własnymi pomysłami, czasem i motywacją by pokazać, jak wspaniały jest to kierunek. W trakcie ostatniego roku moja fejsbukowa grupa Oman- pytania i odpowiedzi rozrosła się dwukrotnie! Jest nas już ponad 1600 i ta liczba wciąż rośnie! To niesamowite jak wiele osób zaczyna latać do Sułtanatu i jak duże jest zainteresowanie tym kierunkiem.

Ma to niestety także swoje ciemne strony, ponieważ widzę, że wraz z upowszechnieniem kierunku zaczynają tam latać osoby, które nie bardzo odnajdują się w tym jakże specyficznym świecie. Posty dotyczące picia w miejscach publicznych, spożywania alkoholu w godzinach prohibicji oraz brak szacunku dla miejscowych tradycji to norma dla wszystkich kierunków, które przeżywają otwarcie na turystykę w wersji masowej. Jestem szczęściarą, że miałam okazję być w Salalah gdy nikomu nie wpadło do głowy picie nocą na plaży.

5. Wspaniałe wywiady i współprace

W kończącym się roku przeprowadziłam kilka bardzo ciekawych rozmów- Lastowicze, Izabela Nowek, Monika Abd Rabou, Anna i Konrad Gorczyńscy– wszyscy inspirujący, jedyni w swoim rodzaju, ciekawi, motywujący. To niesamowite jak nasze drogi przeplatały się w tym roku i jak wiele pozytywnych reakcji wywołały nasze rozmowy. Planuję wznowienie tego cyklu, ponieważ uważam go za bardzo potrzebny w branży, w której większość osób patrzy jedynie na czubek własnego nosa.

Równie dumna jestem z tekstów, które powstały we współpracy z fantastycznymi osobami- duże podziękowania kieruję tutaj w stronę Oli z kierunkiswiata.pl za cudowny, bogaty w informacje i obfitujący w rewelacyjne zdjęcia (ona umie je robić w odróżnieniu ode mnie) tekst o Maderze oraz dla Karoliny, której zawdzięczam bardzo dokładne zestawienie najlepszych pamiątek z Tunezji!

4. Zmiana pracy

Podobno życie to ciągła zmiana. Moje życie jest tego najlepszych przykładem. Nieustająca rzeka zmian. Powodów odejścia było wiele, chociaż zawsze będę utrzymywać, że firma, w której spędziłam ostatnie 1,5 roku to jeden z najlepszych pracodawców w polskiej turystyce.

O pracodawcach w polskiej turystyce napiszę osobny tekst, ponieważ to trzeba po prostu opisać. Czasy się zmieniają, świat idzie do przodu, a januszeriada w tej materii zostaje taka sama jak na początku mojej kariery zawodowej. Postanowiłam przeprowadzić akcję dotyczącą warunków pracy w turystyce i w ostatnim lajwie poprosiłam Was o przykłady z życie wzięte dziwactw naszej branży- zbieram je nadal, wysyłajcie Wasze historie na maila: specjalistkaodwakacji@gmail.com . Stworzymy prawdziwą listę wstydu!

3. Instawzrost

Zawsze i wszędzie podkreślam- Instagram to moje bardzo niewrażliwe i niewdzięczne dziecko. Niezależnie jak wiele czasu i uwagi mu poświęcam, nigdy nie odwdzięcza się tym samym. Choć specjalistka na instagramie odnotowała wzrost, wciąż “nie umiem w internety”.

Lubię insta ze względu na dynamizm i możliwość bezpośredniego trafiania do odbiorców. Ilość dobrych słów jakie usłyszałam na swój temat właśnie tam jest niesamowita! Niestety, jest to też narzędzie, które wywołuje u mnie niemałą frustrację- obserwuję wiele profili i wciąż nie mogę się nadziwić, że treści banalne, bezwartościowe, a niekiedy po prostu głupi, spotykają tam z tak dużą aprobatą, a genialne profile (za taki uważam na przykład insta Oli) ciągną się gdzieś w ogonie.

Dzięki instagramowi narodził się pomysł spotkań live i webinarów. 🙂

2. Teksty, które wywołały poruszenie

Zawsze marzyłam o dziennikarstwie. Do matury utrzymywałam, że moją przyszłością jest praca w mediach i dziennikarstwo. Studiowałam nawet przez rok dziennikarstwo, ale szybko wymiksowałam się z tego kierunku, ponieważ na dobre płonęła już we mnie turystyczna pasja. Nadal jednak są we mnie pokłady kreatywności, którym blog daje naturalne ujście. Staram się podejmować tematy ważne dla branży, komentować je, wyrażać swoją opinię i pokazywać inny punkt widzenia. Nigdy nie chciałam prowadzić portalu informacyjnego, Specjalistka od wakacji to taka turystyka po mojemu. I widzę, że ta moja turystyka chyba Wam się podoba. Trzy najchętniej czytane teksty tego roku to nie wyjazdowe wskazówki bądź polecajki, tylko solidne branżowe teksty. Chcecie wiedzieć które z nich były najpopularniejsze? Proszę bardzo!

Miejsce numer 3

Miejsce numer 2

Miejsce numer 1

Chciałabym także pochwalić się moim osobistym sukcesem- największą ilość wejść w najkrótszym czasie zanotował ten oto TEKST. Pobity został absolutny rekord bloga!

1. Patronite

To chyba najtrudniejsza tegoroczna decyzja. Bujałam się z nią przez rok. Pierwszy i ostatni punkt tego zestawienia tworzą pewnego rodzaju klamrę, bo jest nas coraz więcej, czasami jestem zasypywana wiadomościami, pytania i prośbami niczym lawiną, a blog… blog na siebie nie zarabia, mimo ogromnego nakładu czasu. Właśnie z tego powodu, aby móc zrealizować jedno z moich największych pragnień, postanowiłam odpalić Patrona. Co planuję? Przeczytajcie sami tutaj.

Comments are closed.